Korytowanie pod kostkę brukową
Etap, którego nie widać po skończonej robocie — i właśnie dlatego najczęściej się na nim oszczędza. Kostka ułożona na źle przygotowanym korycie zapada się w ciągu dwóch–trzech sezonów.
Co robimy
- Wybranie gruntu na głębokość wynikającą z przeznaczenia nawierzchni
- Usunięcie gruntu nienośnego — humusu, torfu, nasypu z gruzem
- Wyprofilowanie dna koryta ze spadkami odprowadzającymi wodę
- Rozłożenie i wyrównanie kruszywa na podbudowę
- Wywóz urobku lub rozplantowanie go na działce
Głębokość zależy od tego, co po niej pojedzie
Chodnik i ścieżka w ogrodzie wymagają płytszego koryta niż podjazd, po którym wjeżdża samochód osobowy. Plac manewrowy pod dostawczaka albo droga wewnętrzna to jeszcze inna konstrukcja. Głębokość ustala się z wykonawcą nawierzchni — jeśli masz już brukarza, warto ustalić z nim konstrukcję podbudowy przed rozpoczęciem prac.
Głębokość ustal przed startem
Zanim maszyna zacznie kopać, warto wiedzieć, co pojedzie po nawierzchni — od tego zależy głębokość koryta i grubość podbudowy. W razie wątpliwości zadzwoń: 607 605 586.
Najczęstszy błąd
Wybranie za płytkiego koryta, żeby zaoszczędzić na wywozie ziemi i kruszywie. Kostka wygląda dobrze przez rok, potem pojawiają się koleiny w miejscu, gdzie stają koła, a przy krawężnikach zaczyna się osiadanie. Poprawa oznacza rozebranie nawierzchni — czyli koszt wielokrotnie wyższy niż oszczędność.
Potrzebujesz koparki?
Zadzwoń albo wyślij SMS — wycenę podajemy przez telefon.